O mnie

Moje zdjęcie
Mam na imię Joanna. Z wykształcenia jestem magistrem inżynierem ogrodnictwa, specjalność: rośliny przyprawowe i lecznicze. Witam Cię na blogu poświęconemu mojej pasji ogrodnictwu i zielarstwu. Znajdziesz tutaj porady, informacje, ciekawostki ogrodnicze. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Masz pytania, napisz: e - mail: artpasjone@onet.pl

piątek, 9 września 2016

Wystawa Zieleń to Życie 2016 i Spotkanie blogerów - relacja cz.1


Dziś chciałabym Wam przedstawić relację z niezwykłego ogrodniczego wydarzenia w jakim w zeszły weekend dane mi było uczestniczyć. Już dawno na ogrodniczych stronach mignęły mi  informacje o wystawie Zieleń to życie, organizowanej w Warszawie. Nie planowałam w niej uczestniczyć, ale los chciał inaczej, a to za sprawą wygranej w konkursie organizowanym przez magazyn Mój piękny ogród . Nagrodą było podwójne zaproszenie na wspomnianą wystawę. Sama wystawa trwała 3 dni, ja ze względu na pracę mogłam przybyć do stolicy dopiero ostatniego dnia. Była to już 24 edycja tego wydarzenia. Ja uczestniczyłam w nim po raz pierwszy, może właśnie dlatego zachwyciło mnie absolutnie wszystko. 
Takim centralnym punktem wystawy jest zawsze ogród pokazowy. W tym roku zdaniem organizatorów miał łączyć cechy nowoczesnego wnętrza z klasyczną przestrzenią muzealną, a rośliny miały pełnić rolę żywych dzieł sztuki.  Skrytykowany przez brać blogerską, mnie się podobał. Poczułam się w nim jak w starożytnej świątyni, podobała mi się jego zwiewność oraz przedstawienie roślin w formie obrazów, a znajdujący się pośrodku zbiornik wodny zachęcał do kontemplacji.  


W holu budynku Warszawskiego Centrum Expo można było obejrzeć rośliny, nominowane i te które wygrały w konkursie Nowości 2016. 





Mnie jakoś szczególnie nie zachwyciła żadna z roślin. Z reporterskiego obowiązku podam, że zwyciężył ten Miskant chiński. Podobało mi się jego oświetlenie, ale ze względu na uczulenie na trawy i rozmiary nie widzę go w swoim ogrodzie.



Następnie rozpoczęliśmy zwiedzanie hal. Wystawa była rozmieszczona w 3 halach: w jednej znajdowały się rośliny do ogrodów, w drugiej wyposażenie ogrodów i sprzęt ogrodniczy, w trzeciej florystyka. 

Z każdym krokiem po wystawie byłam coraz bardziej zachwycona. Wspaniała była prezentacja roślin w postaci rabat, co pozwalało znaleźć mnóstwo inspiracji i rozwiązań ogrodniczych. Zresztą zobaczcie sami:





Bardzo podobało mi się to rozwiązanie:




"Ogrody" w szklanych naczyniach:





Coś dla miłośników formowanych iglaków:



Wrzosowisko na wystawie, czyli w ogrodnictwie czuć już jesień: 




Coś dla sadowników:




Zachorowałam na klon palmowy w swoim ogrodzie:


I gratka dla miłośników bonsai, przepiękne są bonsai z miłorzębu japońskiego:


Fajny pomysł na rabatkę:



Nie zabrakło też mądrych sentencji:




Były też moje ukochane powojniki:



Kolcowój szkarłatny czyli jagoda Goji


Ostatnio coraz modniejsze stają się kwiatowe obrazy:









Wśród wyposażenia ogrodów można było znaleźć zarówno fontanny o nowoczesnych kształtach


jak i tych bardziej klasycznych:


"Duzi chłopcy" też znaleźli coś dla siebie:




Swoje stoiska miały także czasopisma ogrodnicze. 


na tym stoisku spędziłam dłuższą chwilę i wróciłam z torbą pełną cebulek:


 Wystawa Zieleń to życie  to także udział w wykładach oraz spotkania z pasjonatami ogrodnictwa. Choć swojego bloga ogrodniczego piszę od niedawna miałam możliwość uczestniczyć w 4 Spotkaniu Blogerów Ogrodniczych.  Spotkanie organizowane przez pełnego energii Wojtka Wardeckiego http://www.w-ogrodzie.com/ trwało dwa dni i wypełnione było wykładami. Wysłuchałam dwóch wykładów drugiego dnia spotkania. Jednego prowadzonego przez blogerkę Ogrody Ewy. Po tym wykładzie nie bardzo zrozumiałam co autorka miała na myśli, ale doczytałam u niej na blogu. W czasie wykładu wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja, aż szkoda, że brak czasu nie pozwolił na jej rozwinięcie. Drugi wykład prowadzony przez Magdę Sobolewską uświadomił mi jak wiele daje mi ogród i ogrodnicza pasja. Żałuję, że ze względu na to iż w niedzielę miałam drugi wyjazd i musiałam wcześniej wrócić, nie mogłam uczestniczyć w większej ilości wykładów, ani bliżej poznać i porozmawiać z kolegami i koleżankami blogerami. Może innym razem się uda. 


Na wystawie spotkałam również pana Witolda Czuksanowa, który swego czasu prowadził program "Rok w ogrodzie", a którego bardzo cenię.  Posadziłam z nim roślinkę i dostałam autograf.  


Do domu wróciłam również obładowana prezentami dla uczestników Spotkania Blogerów od firmy Agrecol, torbą pełną gazet ogrodniczych, ulotek, cebulek i miłych wspomnień. A przede wszystkim z postanowieniem powrotu na wystawę za rok. 

Już wkrótce zapraszam na drugą część relacji z wystawy Flower Expo Polska czyli coś dla miłośników florystyki.  






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz